|
Wspomnienia pikniku rodzinnego |
|
Dzięki pięknej pogodzie wszyscy mieli majówki i nam też udało się spotkać 2 maja 2012r. Słońce świeciło a nasza dość liczna grupa zainicjowała pierwsze pieczenie kiełbasek w tym roku. Rożno uginało się aż tak mocno, że musieliśmy ratować mięsiwo z ogniska. Było pysznie i wesoło. Konie trzymały się dzielnie i każdy mógł skorzystać z przejażdżki. Najodważniejsi sami siedzieli w siodle, mniej zaawansowani w jeździe namówili rodziców. Spotkanie z Luną i Mambą – naszymi szkolnymi psami z kynoterapii, zaowocowało pieskim salonem fryzjerskim, gotowaniem dla psów i wieloma atrakcjami, których bohaterami byli wszyscy uczestnicy pikniku. Autorem zabaw sportowych mógł być każdy chętny.
Ten ciepły, radosny dzień był okazją do rozmów, wymiany doświadczeń i uśmiechu. Dziękujemy rodzinom za pomoc w organizacji i sprawny przebieg spotkania.
|
|